Niedźwiedź

 

Jeśli bliski jest Ci niedźwiedź, śnisz o nim, lub często pojawia się w twoich wizjach to niesie Ci przesłanie. Ewie przyśnił się niedźwiedź niosący ją na grzebiecie;) Więc dziś postanowiłam opisać przesłanie szamańskie niedźwiedzia.

Niedźwiedź to ochrona i bezpieczeństwo

Niedźwiedź przywraca ci siłę, którą zużywasz na codzienną aktywność, napięty kalendarz terminów, wysokie aspiracje. Wygospodaruj trochę czasu dla siebie, odpręż się i zbieraj siły. Niedźwiedź przynosi ci ochronę osobistą, wzmocnienie i siłę. Kiedy znajdujesz się w jego aurze, możesz w miłości powiedzieć „nie” także komuś kogo kochasz, odgraniczyć się jasno i wyraźnie, wycofać się, zostawić sobie czas, by otworzyć się na siebie, podążać za rytmem własnego serca i czynić to, czego sobie życzysz w danej chwili. Niedźwiedź przypomina ci o tym, abyś pomyślał o sobie. Pozwól sobie wylegiwać się na własnej niedźwiedziej skórze i skosztować miodu życia. Nie jesteś maszyną, lecz człowiekiem. Tak jak każdy masz swój własny rytm i razem ze wszystkimi jesteś włączony w nadrzędne, naturalne rytmy. Tak jak następuje na przemian dzień i noc, przypływy i odpływy, wdech i wydech, tak też dusza potrzebuje czasu na wypoczynek, by znów stać się aktywną. Niedźwiedź pokazuje ci jak zarządzać swoimi siłami, przynosi ci miłość i bezpieczeństwo do siebie samego. Daje ci ochronę i siłę, przez które znów możesz uzyskać równowagę wewnętrzną. On dopinguje cie do tego, abyś usadowił się wygodnie w swojej niedźwiedziej  jamie i podarował sobie trochę czasu. Z tego przebudzą się prawdziwe wewnętrzne siły i moce, dzięki którym będziesz mógł dokonywać wielkich rzeczy, ale pod warunkiem, że będziesz robił pauzy i ładował swój bioakumulator podczas odpoczynku.

wg J. Ruland – Zwierzęta Mocy
Reklamy

Boska sówka

Aniu to specjalnie dla Ciebie ta słodycz sowia i dla wszystkich kochających zwierzęta;)

 

Jeśli w Twoich wizjach, snach, odczuciach… pojawia się SOWA

Sowa wg szamanizmu jako zwierzęcy totem oznacza WTAJEMNICZENIE

Sowa dopinguje cię do otwarcia oczu i skierowania się do wewnątrz. Zajrzyj w ciemność, z niej narodzi się światło. Trudne aspekty chcą być zauważone i przekształcone. Rozwiązuje się stare, a nowa twórcza energia uwalnia się do szczęśliwej przyszłości. Głośnie wołanie sowy dociera do twojej duszy – zostałeś zauważony. Została ci zesłana ściśle określona sytuacja, ponieważ nadszedł czas, abyś znalazł dla niej rozwiązanie. Przygotuj się do drogi, nadaj twarz cieniowi i nastaw się na niespodzianki. Jak długo uciekasz przed cieniami, tak długo nadajesz im moc i wielkość, której faktycznie nie mają. Sowa podarowuje siłę do przestąpienia przedsionka Duszy, otwarcia furtki do podświadomości, abyś mógł zobaczyć, co się tam dzieje i co utrudnia rozwinięcie twojego prawdziwego potencjału. Nie jesteś sam. Potężni duchowi sprzymierzeńcy są z tobą. Otwórz oczy. Przyjrzyj się sobie co cie jeszcze gnębi. Zdemaskuj cień, który cie prześladuje i wciąż sieje niepokój w twoim życiu. Wyrzuć na złom rzeczy, które ci już nie służą. W ten sposób stworzysz miejsce na Nowe. Przed tobą duży krok naprzód w twoim osobistym rozwoju. Dar kreatywności i tworzenia chciałby ujrzeć światło dzienne.

Afirmacja:  Zbieram siły i przejmuję odpowiedzialność za swoje Życie. Siłą podświadomości stwarzam pokój, szczęście i powodzenie w życiu.

i foto od Ani (na foto nikt ze znajomych:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie duchowe

Zastanawiałam się czy opisać swoje doświadczenie, ale może komuś te informacje wydadzą się ciekawe. Miałam dziś w ciągu dnia świadomy sen. Dawno już nie miałam takich doświadczeń, może właśnie dlatego, że ciągle jestem zabiegana i pośpiech zabiera mi ciszę, dzięki której mogę doświadczać takich stanów. Wcześnie popracowałam w ogrodzie i poczułam się bardzo zrelaksowana i wyciszona. Podczas odpoczynku usnęłam, ale nie straciłam stanu świadomości i wiedziałam że śnię. Ponieważ leżałam na słońcu, czułam ciepło i cudowne odprężenie, aż słońce wydało się stawać coraz to jaśniejsze, zdziwiło mnie to bardzo, co się dzieje że następuje taka jasność, ale poddałam się temu stanowi. Czułam się bardzo bezpiecznie i naprawdę w pełni zharmonizowana. Jasność stała się już oślepiająca, aż poczułam jakby świadomość tej jasności i poczułam, że jest to światło mi bardzo bliskie. Napłynęła mnie fala odczuć i przekazów właśnie płynących z tego Źródła Światłości. Ponieważ odczułam, że mogę się komunikować popłynęła w myślach fala pytań, na które natychmiast otrzymałam odpowiedzi – zresztą bardzo proste, ale wiedziałam że ma to znaczenie. Poczułam jakby uczucia tej Opiekuńczej Duchowej Istoty, które były miłością i radosnym takim, uwznioślającym odczuciem płynącym do mojego wnętrza. Początkowo usłyszałam pewien przekaz dla mnie, który akurat tu nie ma znaczenia. Natomiast usłyszałam takie oto słowa, które wyraźnie odbierałam w centrum jakby serca i w uszach: to co u Was zwiecie coca colą jest bardzo blokującym i zanieczyszczającym płynem, nie podawajcie sobie tego, a tym bardziej dzieciom, jest to bardzo ważne…, w myślach zaczęłam zadawać pytania, które jakoś tak same napływały, ale niekoniecznie jakieś dla mnie bardzo ważne, np. o leki farmaceutyczne i usłyszałam, że na tym etapie rozwoju ludzi, są nam jeszcze potrzebne (od razu podkreślam, że moje poglądy są takie, że bardzo jestem nastawiona na „nie” na sztuczności i leki) jednak obok słów które usłyszałam, poczułam, że jednak faktycznie, na razie ludzkość się bez nich nie obejdzie w wielu przypadkach… dalej usłyszałam: w naturze ziemskiej macie naturalne leki na każde schorzenie jakie pojawiło się na ziemi, Indianie znają te środki, wiedzą jak je wykorzystać, ale ich Duch/Dusza jest tłumiona. Każdy z Was posiada tę wiedzę, ale jesteście mocno stłumieni. Podstawą zdrowego organizmu jest zdrowie Duszy, ale równie ważny jest spokój i równowaga wewnętrzna, to podstawa na której można budować zdrowie. Bierzcie kryształy do rąk, wkopujcie je do ziemi na kilka dni, potem noście blisko siebie, będą was chroniły, kładźcie pod poduszkę przed snem, dużo odpoczywajcie. Kiedy zaczęłam czuć, że wracam do stanu wybudzania się, zadałam jeszcze pytanie, czy mógłbyś mnie jeszcze odwiedzić i czy moglibyśmy jeszcze tak rozmawiać, usłyszałam odpowiedź: jestem zawsze przy tobie, bądź w ciszy a się znajdziemy.
W trakcie tego spotkania przeszła mnie jeszcze myśl na temat emocji tzw. negatywnych np. wściekania się, wybuchania, odreagowywania itp. I dostałam wiadomość , że takie odreagowywanie nie jest jakoś szczególnie niebezpieczne pod warunkiem, że jest to właśnie odreagowywanie oczyszczające wewnętrzne stany, natomiast jeśli wysyłamy w kierunku kogoś permanentnie negatywne myśli i życzymy źle, to staje się to niebezpieczne dla wysyłającego. Tłumienie emocji przynosi wiele bólu i niepoukładania życiowego, więc lepiej je puszczać, niż pozostawiać w sobie. Warto po takim wyrzuceniu posłać światło i miłość do świata i ludzi, a każdy wybuch odreagowywanie po takiej praktyce będzie stawał się lżejszy i mniej obciążający nasz system nerwowy i serce. Wyciszenie, medytacja , zwolnienie tempa życia , pomoże oczyścić się z tego typu emocji. Pewnie te informacje nie są jakieś szczególnie rewolucyjne czy nie wiadomo jak odkrywcze i pewnie wielu z was to wie, lecz jeśli komuś mają się przysłużyć nawet choćby dla przypomnienia, to warto było to napisać.