Jesteśmy wszechświatem spoglądajacym na samego siebie…

Reklamy

Bez oporu. Bez problemu. Nic co ludzkie nie jest mi obce…

„Odważ się być królem chwili teraźniejszej. Popatrz na każdą emocję, która się pojawia. Popatrz na każdą myśl, która się pojawia, Nie bój się czuć czegokolwiek. Lęk? Poczucie winy? Żal? Wstyd? Zazdrość? Nienawiść? Niech nadchodzą! Zamartwianie się? Rozpamiętywanie? Niech nadchodzą! Opór? Pożądanie? Niech nadchodzi! Zobacz wszystko! Twoja obecność przy każdej emocji i każdej myśli robi różnicę. Zobacz wszystko! Nic więcej nie rób. A później bądź świadom tego, że obserwujesz swoje myśli i emocje w chwili obecnej. Patrz! Nie opieraj się oporowi. Nie oceniaj oceniania. W oddechu patrz na wszystko z pozwoleniem na to, co się ujawnia. Jeśli nie chcesz na coś popatrzeć to pozwól sobie nie patrzeć. Cokolwiek nadchodzi w myślach i emocjach – przywitaj to. Jesteś Życiem w pełni. Droga do siebie to droga nie wykluczająca, a przyjmująca. Wygrywasz, jak przestajesz walczyć, a zaczynasz rozumieć, kochać i wybaczać.”

Wojciech Gorzelanny

Transcendentalne objawienie…

„Chciałbym napisać, że moje wielkie satori, dotyczące akceptacji stanu Trei, moje oswojenie się z
jej śmiercią, mój świadomy wybór, by odłożyć na bok interesy i poświęcić się jej — że wszystko to
ma swój początek w jakiejś potężnej medytacji z oślepiającym białym światłem i spontanicznym
wglądem; że zaczerpnąłem z zen odwagę i znów rzuciłem się w wir walki, że doznałem jakiegoś
transcendentalnego objawienia, które natychmiast mnie wyprostowało. A stało się to w małym
pubie, w grupie miłych, starszych panów, których nazwisk nie znam i których językiem nie mówię.”

Ken Wilber
„Śmiertelni nieśmiertelni”

O dawaniu w związku…

Najważniejszą dziedziną, w której człowiek może coś dać człowiekowi, nie jest sfera rzeczy materialnych, lecz ściśle ludzkich. Co daje jeden człowiek drugiemu? Daje siebie, to, co jest w nim najcenniejsze, daje swoje życie. Nie musi to oczywiście oznaczać, że poświęca swoje życie dla drugiego człowieka, lecz że daje mu to, co jest w nim żywe; daje swoją radość, swoje zainteresowanie, zrozumienie, swoją wiedzę, humor i swój smutek. W ten sposób, dając swoje życie, wzbogaca drugiego człowieka, wzmaga poczucie jego istnienia, wzmagając zarazem poczucie własnego istnienia. Nie daje po to, aby otrzymać; dawanie samo w sobie jest doskonałą radością.

— Erich Fromm, “O sztuce miłości”

Kilka słów o programowaniu społecznym…

Wierzę, że wszyscy rodzimy się znając prawdę o tym, kim jesteśmy , ale odrzucam tę wiedzę, dorastające i starając się konformistycznie wpasować w normy społeczne, warunkując je w sobie. Uczymy się szukać przewodnictwa na zewnątrz i bierzemy na siebie ciężar oczekiwań, jakie inni mają wobec nas. Kiedy zaś nie jesteśmy w stanie im sprostać czujemy się niewystarczający i niedoskonali.
~Anita Moorjani