Jesteśmy wszechświatem spoglądajacym na samego siebie…

Reklamy

Wiosenny syrop na kaszel i przeziębienie

Doskonałym surowcem do odwarów, syropów i nalewek leczniczych jest żywica sosnowa, pozyskiwana z młodych pędów. Długie bazie wyrastają wiosną na szczytach gałązek. Wystarczy je poobrywać. Tylko tak aby nie pozbawić drzewa wszystkich młodych szyszek. Wszystko należy robić z umiarem. Jeśli pozyskujemy szyszki z lasu państwowego dobrze uzyskać zgodę, przynajmniej słowną leśniczego. Szyszki wystarczy przesypać cukrem i uzyskujemy żywiczny syrop leczniczy, który łagodzi wszelkie choroby układu oddechowego, od kaszlu palacza, po przeziębienia i grypy.

Jak zrobić syrop – przepis

Potrzebujesz:

  • litrowy słoik młodych pędów sosny (przyrost z ostatniego roku);
  • cukier;
  • odrobina wody.

Przygotowanie syropu z sosny:

  1. Po zerwaniu młodych pędów delikatnie je myjemy pod bieżącą wodą i kroimy na kawałki wielkości centymetra. Innym sposobem na to, żeby pędy szybciej puściły sok jest ugniatanie ich drewnianym tłuczkiem.
  2. Następnie w słoiku układamy na przemian warstwy pędów i cukru (warstwę pędów grubości 3 cm posypujemy 4 łyżeczkami cukru). Na koniec można dodać odrobinę wody.
  3. Słoik zakręcamy i odstawiamy w dobrze nasłonecznione miejsce na około tydzień (przy słonecznej pogodzie) lub dłużej (jeśli na zewnątrz jest pochmurno i deszczowo).
  4. Po upływie tego czasu zlewamy do mniejszego słoiczka powstały syrop. Przechowywany w chłodnym i zaciemnionym miejscu nie straci właściwości leczniczych nawet przez kilka lat.

Międzynarodowy dzień Matki Ziemi – Mokoszy

„Mokosza, Matka Żyznej Ziemi, nie tylko jest najpiękniejszą, ale także najstarszą boginią. Dla swego wybrańca może stać się, kim zechce: opiekuńczą matką, najdroższą siostrą, oddaną żoną lub ukochaną córką. Lepiej nie łamać sobie głowy tym, czego nie możemy pojąć ograniczonym ludzkim rozumem, gdyż zgłębiając boskie tajemnice łatwo można tenże rozum postradać. Dlaczego? Bo nieśmiertelni karzą zbyt dociekliwych śmiertelników szaleństwem.
Z tej niezwykłej historii powinniście wysnuć inną mądrość…
Prawdę rzekła bogini, że to, co stare, słabe i chore musi ustąpić miejsca młodemu, silnemu i zdrowemu. Istnieje jednak także druga prawda, która jest tak naprawdę innym obliczem tej pierwszej. Powiada, że wszystko, co umarło, musi się kiedyś odrodzić. Bujnie rozkwitła łąka zamienia się z czasem w przegniłe bagno, młode dziś drzewa kiedyś spróchnieją, lecz zbutwiałe liście i rozkładające się szczątki martwych zwierząt stają się żyzną glebą, z której wyrastają nowe rośliny zdolne wykarmić następne pokolenia. Dlatego z ufnością patrzymy w przyszłość, gdy rzucamy do wody płonącą Marzannę. Wiemy, że wnet odrodzi się jako Dziewanna rozbudzona miłością Jarowita. Taka jest nasza wiara i dzięki niej przetrwamy nawet najdłuższą zimę. Kołowrót przemian obraca się nieustannie, a żywoty są jego przędzą.”
Witold jabłoński „Dary bogów”, w przygotowaniu: Instytut Wydawniczy Erica