W pogoni za spełnieniem – Jeff Foster

 Jeff Foster mówi o poszukiwaniu – naszym nigdy nie kończącym się szukaniu spełnienia – mechanizmie, który napędza wszystkie nasze cierpienia, prowadząc do nałogów, frustracji, nieautentyczności w związkach (także permanentym poczuciu niespełnienia w nich). Warto uważnie wysłuchać wykładu 🙂

Reklamy

Autor

6 thoughts on “W pogoni za spełnieniem – Jeff Foster”

  1. Ten człowiek próbuje, stara się. Cóż, nie ma całościowej spójnej koncepcji. To nie ta klasa co np Bashar.

  2. No, właśnie. Zauważyłam,że nie ma na to reguły. Z tym chceniem to jest tak, że im bardziej chcemy, to tym bardziej się to od nas oddala. Widocznie nie jest nam to coś pisane i im wcześniej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas. Od tego momentu zaczyna się rozwój. Nikt nie zadaje sobie pytania” ach, dlaczegóż jestem taka szczęśliwa i wszystko mi się udaje?” ale jeśli coś ciągle i ustawicznie nam nie wychodzi, wtedy ze łzami bezsilności pytamy w przestrzeń(?) ” dlaczego inni tak, a ja nie”. Zaczynamy drążyć, kłócić się z aniołem stróżem,a przy odrobinie refleksji upuszczamy trochę emocji i … dochodzimy do zaskakujących nas samych wniosków. Ostatnio własnie przerabiam po raz kolejny tę kwestię i jestem w trakcie szukania kogoś kto zna się na ochronie energetycznej i na pewno nie jest kimś z Kosmiki 🙂 Pozdrówka.

  3. A jak to jest z marzeniami,które sie ponoć spełniają jak czegoś bardzo chcemy,ale też daja nam siłę i są nadzieją ,bez której nie da się żyć./nadzieja ponoć umiera ostatnia/ ?Czy idąc środkiem nie pozbawimy się nadziei.?Jestem osobą ,która uważa ,ze im bliżej jesteśmy środka ,tym bardziej jesteśmy normalni. Nie jestem zwolenniczką skrajności,ale nie mam nic przeciwko marzeniom.

  4. Dlatego najlepiej jest podążać drogą tzw. środka;)Podstawą zrównoważenia i harmonii wewnętrznej jest życie obecną chwilą, nie wspomnieniami i nie wybujałą fantazją w przyszłość, którą także tworzy pozory szczęścia…a szczęście najpierw należy odszukać w nas samych i tam trzeba to odnaleźć w chwili obecnej, gdyż nie istnieje inny czas poza teraźniejszością. Człowiek żyjący obecnością tu i teraz płynie z prądem i nie potrzebuje poszukiwać nic poza, jego szczęście, spełnienie zawiera się w nim samym! Jeśli wybijamy się z tej ciszy, zaczynamy żyć iluzją, że ktokolwiek inny może dać mu spełnienie i radość – lecz jeśli nie mamy tego w sobie, nie otrzymamy odpowiedzi w lustrze świata! Każdy człowiek spotkany na naszej drodze, każda sytuacja jest odbiciem nas samych, naszych wnętrz, więc jeśli spotykamy ludzi trudnych, są dla nas podpowiedziami w jakich kwestiach należy dokonać korekty w nas! Człowiek z osadzonym wnętrzem, tą tzw. wewnętrzną ciszą zauważy, że życie mu sprzyja i niezależnie od tego jakie podejmuje kroki, zawsze otrzymuje wsparcie i właściwych ludzi na swojej drodze. Taki człowiek zauważy, że życie nie jest walką, a ta pozorna walka to iluzja stworzona wewnątrz. Taki człowiek też zauważy, że nie ma potrzeby gonić w życiu za czymkolwiek, a dokładnie to co się zdarza w życiu, jest najwłaściwsze, celowe i tym samym zaakceptowane przez niego:)

  5. Zgadzam się w pełni. Nieustanne poszukiwanie czegoś tworzy pozorne szczęście (poczucie spełnienia) z zakamuflowanym cierpieniem, które tylko czeka na swoją okazję.

    Tak źle, a tak jeszcze gorzej, np. w partnerstwie najpierw pustka, a potem jak nie wyjdzie to nie dość, że wraca pustka to jeszcze się pojawia tęsknota :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s