Koci pieszczoch

Reklamy

Autor

11 myśli w temacie “Koci pieszczoch”

  1. Serdecznie Ci dziekuje Kwiecie Lotosu.Jezeli nie wroci to będzie znaczylo ,ze stało sie coś złego.Kotek w tym roku ma 3 lata,więc wcześnie na naturalna śmierć.Nie wiem czy to prawda,ale kiedy mieliśmy wcześniej koty,one po trzech latach znikały.Słyszałam ,ze po trzech latach koty niesterylizowane zmieniaja właścicieli,Może jest w tym troche prawdy.Mój kocurek był bardzo przywiązany do domu i nic nie wskazywało,ze mogłby mnie zdradzać mając „drugi dom”Był tez strachliwy i bał się obcych.Nadal czekam .

  2. Mam Aniu propozycję, poproś Anioły aby jeśli taka Wola Nieba i wola Twojego kocurka, niech Ci go przyprowadzą i oddaj to Siłom Wyższym! Chyba, że otrzymałaś taki dar, że kot odszedł, żebyś np. nie musiała patrzeć na jego śmierć, bo zbliżał się jego czas! Zaufaj, że wszystko jest na właściwym miejscu i dokładnie tak jak ma być! pozdrawiam ciepło i doskonale rozumiem Twoje uczucia!

  3. Kochani ,dziękuje za słowa otuchy i rady.Wiem ,ze koty to istoty kochajace wolność.Ja mu jej nie ograniczałam.Wstawałam codziennie nad ranem,aby go wypuścić ,bo sie tego domagał.Wracal zawsze rano.Był kotkiem zadbanym ,wypieszczonym.Wcześniej pisałam,ze potrafił na mnie czekać pod domem mojej koleżanki i razem wracaliśmy do domu.Jeżeli nie wroci to będzie wielka szkoda., W moim domu jest jednak zawsze miejsce dla małych przyjaciół,a wielu ich czeka do przygarnięcia.

  4. Kot mojej koleżanki wyszedł z domu na 3 miesiące! i wrócił! pokiereszowany, podrapany, głodny… więc różnie bywa… może być też i tak, że Twój kot po prostu odszedł … ja też uczę się akceptować, że kot jest wolną istotą i ma prawo iść własną drogą, nawet jeśli na tej ścieżce ma stracić życie… miałam głęboką lekcję z kotem, wobec którego byłam nadopiekuńcza: wzięłam do domu zimą chorego, umierającego kota- leczyłam 2 miesiące, on wyzdrowiał i zapragnął wolności, a ja bałam się mu ją dać – pokochałam go jak przyjaciela i nie chciałam go stracić, pozwalałam mu się wyszumieć na działkach, on w nocy skakał na klamki chciał wyjść, dziś już go ze mną nie ma, został uśpiony po najprawdopodobniej uderzeniu autem, moja rozpacz była na samym dnie! Dziś minęło już 1,5 roku po uśpieniu kota, mam teraz nowego też z działek, który na samą myśl o wyściubieniu nosa zza drzwi dostaje fobii lękowej! Więc jest typowym kanapowcem ogromnie wdzięcznym za zabranie go do domu! Lekcja, którą mi przyniósł tamten kot, była ogromna i bolesna, ale nauczyła mnie szanować wolność istoty, nawet jeśli wybiera ją za cenę zdrowia i życia!

  5. Aniu!Teraz jest marzec i Twój kot walczy teraz o rękę (?) jakiejś atrakcyjnej kociczki. Wróci na pewno. Może zmęczony, pokiereszowany, z poranionym uchem, ale szczęśliwy!!! Kotka mojej mamy zginęła na 6 tygodni i wróciła.On tez wróci, bo wie, ze go kochasz.Kot potrzebuje człowieka,żeby miał go kto kochać i podziwiać, a pies zupełnie odwrotnie.
    Nawiasem mówiąc, patronem od zwierzaków jest św. Franciszek. Zawsze uderzam do niego jak coś się dzieje. Polecam Ci Go, bo się naprawdę stara. 🙂

  6. @anna gaj

    Koty chadzają własnymi drogami i musimy to zaakceptować… One przychodzą i odchodzą. Wiem, że tęsknisz, ale to jego karma. Twoja w sumie też… 😉

    P.S. Karma brzmi dość specyficznie w odniesieniu do kotów (sucha, bądź mokra), he, he.

    Pozdrowienia!

  7. Pisałam miesiac temu,ze moj kotek wyszedł.Niestety do tej pory nie wrocil.Chyba mu sie cos stało.nigdy nie bylo go dluzej niż pare godzin.Jest mi smutno,bo to fantastyczny kot.Mialam wiele zwierząt.Ten był od kilku tygodni swojego życia był w moim domu,Rozumieliśmy się bez słow.To naprawdę mój najukochańszy przyjaciel.Tęsknię.Moja sąsiadka kiedys miała kota ,nie było go ponad miesiąc.Wrócił.Może ktoś mi podpowie,czy faktycznie jest jeszcze szansa ,ze on wróci.Czy po ponad miesiącu koty wracają? Jest marzec i koty mają swój czas .Moj nie był kastrowany.Ja mam ciągle nadzieje ,ze wróci.Zasmucona Anna

  8. Jeszcze ,jeszcze,mało….jeszcze,moje kocio też tak prosi.Ależ to cudowne istoty,one nas tak kochają.Mój teraz wyszedł,……chyba powiększyć koci ród.I pewnie będe kocią babcią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s